Jak spakować się w bagaż podręczny na dwa tygodnie?

Podróżowanie to czysta przyjemność. Sam proces pakowania bagaży bywa jednak niezwykle uciążliwy. Nagle wszystkie ubrania stają się niezbędne, suszarka do włosów może się przydać, a przy okazji warto spakować jeszcze kilka książek, trochę kosmetyków i…  zastanawiamy się czy nie wykupić bagażu nadawanego do luku. A co powiesz na to, żeby plecak na dwutygodniową podróż po Azji ważył 6 kilo? Podpowiem, jak można spakować się w nawet kilkutygodniową podróż w niewielki bagaż podręczny.

  1. Potrzebuję trzy bluzki… albo Pięć. Nie! Lepiej wezmę osiem …

Pytanie brzmi po co? Żeby było wygodnie? Złota zasada podróżowania z bagażem podręcznym: nigdy nie jest zbyt wygodnie! Szczególnie, że „wygodnie” to ma być dla naszego kręgosłupa. Pamiętaj, że w długich podróżach i tak nie uda Ci się zabrać wystarczającej ilości ubrań aby starczyło na całą podróż. Pranie i tak będzie niezbędne. Jaka, więc różnica między zrobieniem jednego prania czy trzech? Tym bardziej, że na każdym kroku są pralnie, które przyjmują rzeczy do prania na kilogramy, ceny w takich pralniach są naprawdę bardzo niskie.

  1. Wszystko spakowałem?

Najlepsza opcja na ograniczenie bagażu to zasada eliminacji. Kiedy zaczynasz się zastanawiać czy dana rzecz Ci się przyda, ale lepiej na wszelki wypadek ją zabrać, to pamiętaj: NIE POTRZEBUJESZ JEJ! Na początku też zabierałem mnóstwo przedmiotów tak ,,na wszelki wypadek”. Nigdy nie wykorzystałem scyzoryka, latarki, ocieplaczy do dłoni, nieprzemakalnych skarpetek, zatyczek do uszu, osłonek do oczu. Reklama kreuje potrzebę posiadania, w którą bardzo szybko zaczynami wierzyć. Podpowiadam: Nie, nie przyda Wam się tyle rzeczy.

  1. Żel, szampon, szczoteczka … zapomniałem o najważniejszym: suszarka!

Tak wiem, każdy chce ładnie wyglądać na wakacjach. Jestem w stanie zrozumieć pakowanie dezodorantu czy kremu do twarzy. Dobrze przemyśl jednak zabieranie ze sobą dziesięciu butelek z: żelem pod prysznic, szamponem, odżywką do włosów, tonikiem itd. Oczywistością jest, że te przedmioty (przynajmniej żel i szampon) będą Ci potrzebne, ale po co nosić to ze sobą? Zawsze możesz kupić te rzeczy będąc na miejscu. Zapewniam, że gdzie się nie udasz (zakładając, że są to miejsca turystyczne), wszędzie będzie drogeria, w której ceny są zbliżone do cen „polskich”.

  1. Plecak ze stelażem? A może walizka?

Walizka to fajny wynalazek. Taka na kółkach przyjęła się w XX wieku i przyda się jeśli wybierasz się za granicę w sprawach służbowych lub nie zamierzasz opuszczać hotelowego basenu. Porzućmy myśli o walizce. Lepiej przeanalizujmy zakup dobrego plecaka. Absolutnie nie polecam w nich dodatkowego stelażu! 3 tygodniowa podróż po Syberii z takim plecakiem sprawiła, że zredefiniowałem pojęcie „Ból pleców”. Nie baw się w żołnierza sił specjalnych, nie musisz dźwigać kilkudziesięciu kilo balastu. Pamiętaj, że im lżejszy plecak, tym więcej możesz spakować rzeczy do środka. Inwestycja w plecak może zaprocentować, wierz mi Drogi Czytelniku!

  1. Śpiwór, ręcznik, mała poduszka… spać jakoś trzeba!

Oczywiście wszystko zależy od profilu Twojego wyjazdu. Pamiętaj jednak, że sypiając w hostelach i innych miejscach (nie mam tu na myśli namiotu), dostępne są zarówno ręczniki, jak i pościel. Jeśli nie zamierzasz spać ,,na dziko” lub na ,,lotnisku” te rzeczy Ci się nie przydadzą. Jeśli koniecznie chcesz zabrać ze sobą swój ręcznik, zamień frotę na materiał szybkoschnący. No ale poduszeczka do samolotu… A co powiesz na zastąpienie jej złożonym sweterkiem, czy szalem? Gwarantuje Ci, dużej różnicy nie ma!

  1. Raz ciepło, raz zimno

W każdą podróż trzeba ubezpieczyć się w ubrania na różna pogodę – chłód, upał, a przede wszystkim deszcz. Najważniejsza zasada: zawsze najcieplejsze rzeczy ubierasz na siebie! Nie chodzi tu o ubieranie się na przysłowiową ,,cebulkę”. Ale zamiast pakować sweter w plecak ubierzmy go na siebie przed wejściem do samolotu. Dzięki temu zaoszczędzimy zarówno miejsce w plecaku, jak i kilogramy. Patent mojej narzeczonej na ubrania? Uniwersalizm! Bierze palto, które służy Jej do okrycia, po złożeniu jest szalem albo poduszką. A w samolocie zastępuje też kocyk!

  1. Elektronika

Podstawowy pakiet elektroniki zawsze jest konieczny! I trudno rezygnować z pewnych przedmiotów. Ale po co do każdego urządzenia zabierać ładowarkę, skoro wystarczy jedna. Laptop? Czy w dzisiejszych czasach jest konieczny? Lepiej po prostu zainwestować w lepszy telefon, który może Ci służyć zarówno do kontaktu, jak i do łączenia się z Internetem, do rozrywki (nie tylko pograsz w gry, ale obejrzysz film czy serial), a nawet zastąpi aparat fotograficzny! Można?

  1. Coś muszę czytać…

To prawda. Prawie każdy w długiej podróży z chęcią ,,coś” poczyta, tym bardziej, że w samolotach dostępu do Internetu brak. Jeśli wolisz droższą opcje (ale wydatek w pewnym sensie jednorazowy), zainwestuj w czytnik e-booków, z doświadczenia wiem, że to bardzo przydatna rzecz. Dzięki temu mogę zabrać ze sobą kilka książek i czytam co chcę. Tańsza opcja? Kup 2-3 ulubione gazety i te które przeczytasz w podróży wyrzuć. Z czasem bagaż Ci się zmniejszy, a Ty będziesz miał co czytać. Dodatkowo nie będzie Ci żal wyrzucenia ich, jak mogłoby być w przypadku pozbycia się ulubionej książki. Efekt? Ciążyłaby Ci aż do powrotu do domu!

Mam nadzieję, że moje rady Ci pomogą. Oczywiście wszystko uzależnione jest od profilu wyjazdu, ale gwarantuje Ci, że gdziekolwiek Drogi Czytelniku byś nie był, zawsze uda Ci się oszczędzić miejsce! Przede wszystkim pakując się w bagaż podręczny zrezygnuj z walizek na rzecz plecaka. Nie martw się też rozmiarem plecaka, zawsze możesz go kompresować tak, że nawet jeśli przekracza dozwolony przez linię rozmiar, to jakoś go przepchniesz 🙂

Teraz z powodzeniem możesz spakować się na dwutygodniową podróż w bagaż podręczny. Jaki zestaw spakowałem lecąc do Dubaju, Japonii i na Filipiny w marcu? Zobacz zdjęcia poniżej!

 

Wyposażenie plecaka

 

Trzy koszulki, piżama, klapki, krótkie spodenki, dokumenty, aparat, najpotrzebniejsze kosmetyki, ładowarka i czytnik e-book. Taki zestaw spokojnie wystarczy na każdą podróż. Grubsze ubrania, a także portfel, dokumenty i resztę drobiazgów będziesz miał ze sobą/na sobie.

 

co spakować?

 

Plecak o pojemności 30 litrów jest optymalny i zawsze wystarczy, żeby zmieścić się w ograniczeniach jakie ma bagaż podręczny.

 

Plecak

 

Tak wygląda plecak po spakowaniu się. Jest jeszcze bardzo dużo miejsca, jeśli należysz do uparciuchów to spokojnie coś tam dołożysz 🙂

 

Plecak 2

 

 

 

Bądź zawsze na bieżąco - subskrybuj
RSS
Follow by Email

14 myśli na temat “Jak spakować się w bagaż podręczny na dwa tygodnie?

  1. Sama często wyjeżdżam na krótkie wyjazdy i w drodze na dworzec/lotnisko także zwiedzam wiec walizka jest dla mnie często dosyć upierdliwa- zajmuje mi ręce co na dłuższą metę jest bardzo denerwujące. Musze w końcu pomyśleć o zakupie plecaka.

  2. Zatyczki do uszu i opaska na oczy muszą być, bez nich nie zasnę 🙂 Ale cała reszta, nad którą się zastanawiam, czy będę jej potrzebować, to masz rację – jeśli się zastanawiam, to znaczy, że pewnie nie 😉

  3. Niestety moje pakowanie zazwyczaj wyglada dokładnie tak, jak to opisałaś 😂 nie umiałabym spakować się jedynie w bagaż podręczny, bo zawsze uważam, że coś jeszcze się przyda!

  4. Z pakowaniem nigdy nie mialam problemu. Zdarzylo mi sie spakowac cale dotychczasowe zycie w jeden plecak i wyjechac na zawsze. Ale Twoje porady sa jak najbardziej praktyczne.

  5. Świetny post, moim zdaniem właśnie wiele zależy od samego nastawienia. Akurat nie mam problemu ze zmieszczeniem się do małej torby na kilka dni ale chciałam zobaczyć, jakie rozwiązanie proponujesz właśnie dla osób, które mogą mieć taki problem. Bardzo ciekawy kontent bloga, pozdrawiam

  6. Pamiętam jak się pakowałem na Tajwan w 1 plecak i jakież było moje rozczarowanie, gdy Pani na lotnisku powiedziała mi, że podręczny może mieć tylko 5kg, więc wszystko mi zabrali jako rejestrowany i zostałem z aparatem i statywem w ręku 😀 A tak poza tym też osttanio myślałem nad InkBookiem! 🙂

  7. To co naprawdę potrzebne w plecaku zweryfikowała u mnie Islandia. Żeby ograniczyć wydatki brałam do podręcznego dużo jedzenia, także na żadne pierdoły nie było już miejsca 😀 A co do palta…mam podobny sposób, tylko w moim przypadku jest to ogromny szal (koc, poduszka, sweter w jednym) 🙂

Dodaj komentarz